Przejdź do głównej zawartości

Męski wrzos


męski to może na wyrost, bo sweterek w rozmiarze 68/72 cm,
choć w sumie jaki mężczyzna taki rozmiar.




Wzór na sweter wymusiła włóczka, a właściwie jej skład - kaszmir.
Nie pasowało mi nic innego jak tylko klasyczne, strukturalne warkocze.
Wielkość swetra nie pozwalała jednak na użycie  warkoczy w pełni, więc powstały imitacje.



a kolor, cóż ciemny wrzos, choć na zdjęciach tak nie wygląda.
Włóczka to essentials cashlana od rico design. Malutkie moteczki 25 g wprost stworzone na malutkie sweterki dla malutkich właścicieli.



Jeżeli chodzi o samo dzierganie, jeżeli choć raz miało się kaszmir na drutach to na pewno nie zapomni się tej miękkości, delikatności i luksusu.
Warto było.



Acha, Babcia Właściciela tegoż swetra jest zadowolona, więc nie zostaje mi nic innego jak schować radość do kieszeni i zabrać się za kolejną niecierpiącą zwłoki robótkę.



Komentarze

  1. Świetny , męski klasyk. Jeśli maleństwo zaczyna od małego od kaszmiru, to nie pozostaje nic innego jak trzymać jakość do wieku co najmniej dojrzałego. Słodki sweterek:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny sweterek dla małego mężczyzny. Jest świetny. Serdecznie pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest świetny! Choć to męski wrzos to ja mogłabym w taki chadzać gdyby rozmiar był odpowiedni.
    Udanej soboty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. udanego weekendu!!! ja też nie pogardziłabym większym rozmiarem :)

      Usuń
  4. Bardzo gustowny sweterek. Uwielbiam takie małe formy. Są urocze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny sweterek! Zarówno kolor jak i wzór bardzo mi się podobają. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

...

"...
Nie nawal. Będziesz miał jeszcze wiele okazji, by nawalić, ale gdy już skończysz szkołę..."

Czytam kolejną książkę, autora który jest wschodzącą gwiazdą Ameryki.
O pierwszej nie napisałam jeszcze nic, bo... nie mogę. Nie poukładałam jej jeszcze w głowie i nie wiem czy kiedykolwiek to zrobię.

Dziś tylko te  dwa zdania, które zostały mi w pamięci- wyryły się tak głęboko w głowie, że nie umiem czytać dalej, by nie widzieć tych słów na każdej przewracanej stronie.

To się nazywa pisarz!
Dziś nie powiem skąd ten cytat, podam dopiero gdy dam radę ją skończyć.







Ale, żeby nie było tak ponuro trochę różu na zakończenie.




!!!

*************

Udanych Świąt
************** **********!